SLOW BEAUTY W OPARCIU O MINDFULNESS (UWAŻNOŚĆ), CZY TO MODNY TREND CZY PRAGNIENIE PŁYNĄCE Z POTRZEBY ODNALEZIENIA WEWNĘTRZNEJ RÓWNOWAGI?

SLOW BEAUTY W OPARCIU O MINDFULNESS (UWAŻNOŚĆ). CZY TO MODNY TREND CZY PRAGNIENIE PŁYNĄCE Z POTRZEBY ODNALEZIENIA WEWNĘTRZNEJ RÓWNOWAGI?

slow beauty/ mindfulness

Szybkie życie na autopilocie jest wszechobecne, przebudź się i praktykuj uważność

Świat pędzi do przodu, a my, nie chcąc zostać daleko w tyle, staramy się dorównać mu kroku. Powszechnie używane stwierdzenie, że „stała jest tylko zmiana”, na dobre zagościło w naszej świadomości. Nie ma niczego niewłaściwego w chęci „bycia na bieżąco”, pod warunkiem, że nie stajemy się jak zafiksowany chomik w kołowrotku, który kręci się tym szybciej im zwierzątko szybciej przebiera łapkami.

„Uważność nie jest trudna, ani skomplikowana; wielkim wyzwaniem jest natomiast pamiętanie, aby być uważnym.”

Christiana Feldman

Życie z ogromną liczbą bodźców, które odbierają nieustannie nasze zmysły, konieczność podejmowania każdego dnia błahych i poważnych decyzji, natłok myśli, pełnienie kilku ról w życiu rodzinnym i zawodowym, dla jednych z nas będzie motorem do działania i czerpania satysfakcji, a dla innych obciążeniem, które zlekceważone i odsunięte na bok, może po pewnym czasie, narobić dużo zamieszania w naszym życiu psychicznym i fizycznym. Warto przystanąć i zadbać o holistyczną pielęgnację, czyli taką, która obejmie nasze ciało i umysł. Nie bez powodu przysłowie „w zdrowym ciele zdrowy duch” znamy wszyscy od najmłodszych lat.

Slow beauty to styl pielęgnacji w harmonii z naturą, etyką, oparty na minimalizmie i zadomowianiu się we własnym ciele

Kobiety, którym zależy na zachowaniu urody w sposób naturalny, bez ingerencji chirurgicznej, z wykorzystaniem kosmetyków eco friendly, entuzjastycznie podeszły do stylu życia – slow beauty. Dostrzegły okazję, by zwolnić tempo i zadbać o harmonijną równowagę, w której liczy się zarówno wewnętrzne piękno jak i to zewnętrzne, widoczne dla oczu. Ten trend stanowi swoiste weto do szybkiego stylu życia, wymaga przemyślanych, etycznych zakupów, czasami minimalizmu, pozbycia się przymusu kompulsywnego poszukiwania nowości kosmetycznych. To również pozytywna akceptacja swojego ciała, cielesności, przychylne relacje z innymi ludźmi, konstruktywne radzenie sobie ze stresem.

Należysz do tej grupy? Bierzesz pod uwagę jakość stosowanych produktów kosmetycznych, zastanawiasz się w jaki sposób zostały przebadane, czy żadne żywe stworzenie nie ucierpiało w trakcie testów? Zależy Ci na dostarczeniu swojej skórze tego, co naprawdę jej służy i pomoże przez długie lata cieszyć się jej zdrowiem i dobrą kondycją? Jeśli tak, to te rozważania są dla Ciebie.

Zajrzyj w siebie z uważnością – kiedy ostatnio udało Ci się pomyśleć o swoich potrzebach, marzeniach, pragnieniach?

Bywa tak, że sporo potrafimy powiedzieć o naszym partnerze, dzieciach, znajomych z pracy, bez większego trudu wymienimy ich wady, a nawet zalety, ale na pytanie o swoje mocne strony, posiadane zasoby i talenty czujemy pustkę w głowie. Kobiety często mają skłonność do zaspakajania oczekiwań i potrzeb płynących z otoczenia, zapominając i zaniedbując własne.

Każdy z nas ma inny temperament, są wśród nas melancholicy ze skłonnością do porządkowania, segregowania, wnikliwej oceny sytuacji, są sangwinicy szukający nieustannie kontaktów interpersonalnych, z optymistycznym odbiorem rzeczywistości i potrzebą społecznej aprobaty. Widoczni dzięki swej energii, otwartości i potrzebie dominacji energiczni cholerycy, których wszędzie pełno, a praca obarczona ryzykiem, realizowana pod presją czasu, to ich żywioł. Spokojny flegmatyk ujmie nas swoją powściągliwością, empatią, umiejętnością słuchania i wysublimowanym poczuciem humoru.

Na szczęście nie ma złego ani gorszego typu temperamentu, wszystkie są idealne, jeśli tylko potrafimy czerpać z nich to, co najlepsze, co pomaga nam w byciu szczęśliwymi. Każdy z nas jest idealną układanką, w której poszczególne elementy dopełniają obraz. Nie warto dokładać puzzli, które uwierają i zaburzają równowagę.

Mindfulness i holistyczne podejście do ciała, umysłu i duszy zagwarantują ci równowagę życiową

Dobrze jest zacząć od szczerej rozmowy. Rozmowy ze sobą. Posłuchać, co mówi nasze ciało, doświadczyć sygnałów płynących z wewnątrz. Czule poobserwować oddech, poczuć mięśnie, usłyszeć serce. Pozwolić płynąć myślom, bez oceny, krytyki, dać im swobodę istnienia, zarówno tym dobrym jak i tym wywołującym negatywne emocje. Lubisz patrzeć na rzekę? Swobodnie i leniwie unoszące się na jej powierzchni kolorowe liście, przelatujące tuż nad wodą kolorowe ważki? W taki sam sposób, niespiesznie i z zaciekawieniem, można obserwować myśli, które pojawiają się, wirują w nurcie, przepływają i znikają. Liść – myśl, był – znikł.

Intuicyjnie szukamy wokół siebie porządku, zbyt długo trwający chaos wywołuje zwykle niepokój, zniecierpliwienie, a nawet poczucie zagrożenia.

Potrzeba zachowania równowagi życiowej wydaje się być czymś w pełni oczywistym i bezdyskusyjnym. Dlaczego więc zbyt rzadko o nią dbamy, ulegamy presji otoczenia by być nieustannie w trybie pracy, w gotowości do działania na najwyższych obrotach, zagłuszając wewnętrzny głos przeciążonego ciała? Podsuwane są nam sposoby na szybką poprawę zdrowia. Jedna tabletka i katar z głowy, nie ma czasu na chorowanie, smutek i płacz są niemodne, nie pasują do błyszczącego, szczęśliwego świata – weź się w garść, inni mają gorzej. Nie inaczej jest z urodą i kultem młodości. Ma być szybko i spektakularnie. Lwia zmarszczka, bruzdy marionetki, opadnięta powieka, drugi podbródek to już nie problem. Medycyna estetyczna proponuje szereg zabiegów niwelujących te „mankamenty urody”. Nie mówię tym zabiegom nie, jednak chciałabym przyjrzeć się profilaktyce. Jest możliwa?

Zastanawiamy się zapewne czy warto dbać o odporność, kondycję, zdrowe nawyki żywieniowe, przemyślaną pielęgnację, prawidłową postawę ciała, dzięki której twarz będzie wyglądać młodziej, a nasza metryka wprawi niejedną osobę w zdumienie. Tak, to nie żart. Sposób, w jaki się poruszamy, jak nosimy głowę, jak śpimy, mają ogromny wpływ na wygląd naszej twarzy.

Za moment do tego wrócimy, do zdrowia i urody, psychosomatyki, holistycznej natury człowieka.

“Jeśli to, co dzieje się teraz, wpływa na to, co zdarzy się potem, to czyż nie warto od czasu do czasu rozejrzeć się wokół, żeby mieć nieco pełniejszy kontakt z tym, co się dzieje?”

Jon Kabat-Zinn



Koło życia. Twoje osobiste koło życia dla zachowania harmonii.

Popularne w coachingu koło życia to nie tylko wykres kołowy, to obrazowe przedstawienie, ale przede wszystkim świadome dostrzeżenie, własnych potrzeb, działań, aktywności, to nasze życie składające się z różnorodnych części.

Zachęcam Cię do rozpoznania swojego osobistego koła życia, aby zachować satysfakcjonującą równowagę lub, w miarę potrzeb, wprowadzić niezbędne zmiany.

Klasyczne koło życia to osiem obszarów:

1. Rozwój osobisty,

2. Otoczenie

3. Finanse

4. Kariera

5. Duchowość

6. Zdrowie i odpoczynek

7. Przyjaciele

8. Rodzina

    Każdy z nich wymaga naszej uwagi, dbałości i regularnego „remanentu”. Zachowanie optymalnych proporcji gwarantuje życie w zgodzie ze sobą, w kontakcie z „ja” i „oni”.

    Zdrowie i duchowość - istotne elementy Twojego koła. Znajdzie się w tym obszarze miejsce na uważne slow beauty?

    Trudno opowiadać o slow beauty bez odwołania się do ujętego w tytule tego artykułu, mindfulness. Pamiętanie o byciu uważnym może nastręczać w początkowym okresie sporo trudności ze względu na zautomatyzowanie naszych codziennych czynności. W tej praktyce chodzi o to, aby być w danej chwili, tu i teraz. Jan Nowicki - aktor, w jednym z wywiadów radiowych podkreślił żeby w życiu być „już a nie jeszcze”. Sądzę, że jego osiemdziesięcioletnie doświadczenie życiowe powinno być dla nas ważnym argumentem do przyjęcia tej postawy.

    Uważacie, że to proste? Wydaje się, że tak, jednak zaczynając przygodę z uważnością, trudno nie zgodzić się z Jon Kabat-Zinnem, który mówi - mimo, że proste, nie jest to łatwe.

    Mindfulness może być codzienną praktyką, treningiem, który warto zacząć realizować w najbardziej sprzyjających chwilach dnia, aby po pewnym czasie móc przenieść go na wszystkie czynności, którym poświęcamy nasz czas i energię.

    „Niektóre zajęcia wnoszą do życia dużo więcej niż to, że są relaksujące – karmią również na dużo głębszym poziomie. Pomagają zbudować odporność na stres i wyzwania, ale też sprawiają, że stajemy się dużo bardziej wrażliwi na niuanse życia.”

    Mak Williams, Danny Penman




    Jak wykorzystać mindfulness i wpisać slow beauty w swoje codzienne rytuały?

    Jakie są sprzyjające momenty na zastosowanie uważności? Dla mnie to poranna i wieczorna pielęgnacja. Lubię wstać chwilę wcześniej, aby spotkać się bez pospiechu ze swoim odbiciem w lustrze, poświęcić swojemu ciału czułą uwagę. Wieczorem jest kolejna okazja, mój czas, chwila na pozostawanie w życzliwym kontakcie tylko ze sobą. Potrzebujemy otwartości, pozbycia się osądzania i zbędnego kategoryzowania. Istotna jest cierpliwość, akceptacja, umiejętność odpuszczania i samodyscypliny. Życzliwość dla siebie i innych, szacunek do swojego ciała, pokora i czułość, wdzięczność, to tylko niektóre elementy wiodące do zachowania harmonii, spokoju, równowagi psychosomatycznej.

    Slow beauty idealnie wpisuje się w ten uważny i świadomy nurt, może stać się świetnym sposobem na opanowanie sztuki bycia uważnym. Celowo użyłam tutaj określenia „sztuka”, uważam, że ten rodzaj funkcjonowania jest czymś wyjątkowym, przynoszącym ogromne korzyści naszemu ciału, zdrowiu, kondycji psychicznej.

    Poeksperymentuj z bardziej świadomą i uważną pielęgnacją, możesz medytować dbając o siebie!

    Moja propozycja to świadome i przemyślane korzystanie z dobrodziejstwa naturalnych kosmetyków, dzięki którym możemy w bardzo przyjemny sposób nauczyć się jednocześnie uważności.

    Im wcześniej zaczniemy dbać o skórę, tym wolniej zauważymy procesy starzenia. Ponadto, zawsze jest też dobry czas, by zacząć wprowadzać do swojej rutyny pielęgnacyjnej nowe, lepsze nawyki. Indywidualne potrzeby naszej skóry są mocno zróżnicowane, stąd i pielęgnacja powinna być dostosowana do jej kondycji i potrzeb.

    Odkąd zaczęłam z większą starannością dobierać kosmetyki, szukać zdrowych, naturalnych składów, przyglądać się jak reaguje moja skóra na różne komponenty, zobaczyłam jak bardzo poprawiła się jej kondycja. To jeszcze bardziej motywuje do świadomej dbałości i budowania optymalnej rutyny pielęgnacyjnej.

    Uruchom zmysły, dotknij się czule i praktykuj uważność

    Mindfulness to świadome i przytomne nakładanie kremu czy ulubionego serum to idealny moment na relaks, wyciszenie, czuły dotyk. Mając świadomość, że dostarczamy naszej skórze tylko starannie dobrane produkty, idealnie dopasowane do tego, co mówi nasza skóra, bez zbędnych wypełniaczy i konserwantów to ważny krok na drodze do zadowolenia i satysfakcji.

    Nie bez znaczenia jest zapach, który towarzyszy nam w niespiesznym, uważnym i świadomym rytuale. Pozwólmy działać naszym receptorom, dajmy im chwilę na wykorzystanie ich potencjału. Odpowiednio dopieszczone zmysły, dotyku czy powonienia, pozwolą nam wejść w pogodnym nastroju i ze szczęśliwą energią w pracowity poranek i z równą mocą pomogą się wieczorem zrelaksować i utulą nas do snu.

    Opuszki palców to idealne narzędzia do automasażu a ilość zakończeń nerwowych na ich powierzchni wraz z odczuwanym na twarzy dotykiem może nam dostarczyć pięknych wrażeń zmysłowych. Jest jeden warunek. Musisz się zatrzymać, doświadczyć, poczuć, być, akceptować, zatroszczyć się.

    Rankiem potrzebujemy energetyzujących, świeżych zapachów, które soczyście pobudzą nas do działania a czyste olejki eteryczne, starannie dobrane w spójną całość, wprowadzą nas w dobry nastrój.

    Wieczorna pielęgnacja powinna pomóc nam w osiągnięciu stanu wyciszenia, błogości i relaksu. Możemy pozwolić sobie na aksamitne i otulające aromaty, które miękko i zmysłowo przygotują nas do snu.

    Zawsze niezbędna jest harmonia, spójność, finezja. Pamięć zapachów niejednokrotnie może być naszym sprzymierzeńcem. Dobre skojarzenia nut zapachowych gwarantują lepszy nastrój, przywołują pozytywne myśli i wspomnienia.

    „Im uważniej słuchasz swojego głosu wewnętrznego, tym dokładniej usłyszysz co jest na zewnątrz.”

    Dag Hammarskjold



    Dzięki uważności, czułości do siebie i swojego ciała łatwiej opanować chaos życia i złapać balans

    Tego właśnie pragniesz? Ciągłego doskonalenia, szukania równowagi, słuchania swojego ciała, szacunku do siebie i innych. To jest praca, której efekty mogą być cudowne, a zapłata bezcenna.

    Świadomość holistycznej natury człowieka, postrzeganie siebie jako całości, w której tylko równowaga pomiędzy psyche i soma gwarantują osiągniecie równowagi życiowej, są niezbędne w tym procesie. Tak, w procesie, bo przypomnieć tu warto, że „stała jest tylko zmiana”.

    „Jest jedna rzecz, która pielęgnowana i regularnie praktykowana, prowadzi do głębokich aspiracji duchowych, do spokoju, do uważności i jasnego zrozumienia, do wnikliwości i wiedzy, do szczęśliwego życia tu i teraz, oraz do kulminacji mądrości i przebudzenia. A czym jest ta jedna rzecz? To uważność skupiona na ciele.”

    Budda




    Autor: Aneta Kubiak, psycholog

    slow beauty/ mindfulness


    Lush Botanicals